Sztuczna inteligencja w smartfonach

Sztuczna inteligencja jest obecnie wykorzystywana w wielu dziedzinach życia, np. w ekonomii czy przemyśle. Coraz częściej pojawia się również w nowoczesnych smartfonach. Do jakich działań jest wykorzystywana? W jaki sposób może ułatwić nam życie?

Smartfon

Inteligencja smartfonu

Smartfony nie takie inteligentne?

Wydawałoby się, że jak sama nazwa mówi, smartfony powinny być inteligentne. Wiele osób mogłoby pomyśleć, że przecież w naszych telefonach od lat rządzi sztuczna inteligencja (AI/SI). W końcu nie od dziś mamy w smartfonach rozpoznawanie twarzy czy mowy. Ci, którzy są zaznajomieni z tematyką nowych technologii, doskonale wiedzą, że to sprawka zaawansowanych algorytmów. Przykładowo, gdy robimy zdjęcie i na pierwszym planie pojawia się twarz, nasz telefon wie, że musi dobrać ostrość i ekspozycję tak, by fotografowana osoba wyszła dobrze. Jednak, jak możemy zauważyć, algorytm ten nie sprawdza się, gdy robimy zdjęcia osób z daleka. Wówczas telefon nie ie tak naprawdę, na czym powinien się skupić. Dlaczego? Bo sam w sobie nie jest tak inteligentny. Teoretycznie arytmetyczno-logiczne rdzenie procesora głównego mogłyby zrobić wszystko, co obecnie robi sztuczna inteligencja w telefonach takich jak Huawei Mate 10 Pro. Jednak zajęłoby im to dużo więcej czasu i energii.
Oczywiście namiastkę sztucznej inteligencji możemy spotkać w telefonach od dawna, np. w translatorze Google czy słownikach. Podpowiedzi autokorekty bazują na algorytmach SI. Ale zwykle większość takich rozwiązań nie jest odpalana na procesorze lokalnym i wymaga nieustannego dostępu do sieci.

Rewolucja w smartfonach

Pod koniec 2017 roku na targach IFA w Berlinie Huawei zapowiedziało wypuszczenie na rynek pierwszego procesora, który będzie wyposażony w koprocesor neutralny. Z kolei w październiku Apple zaprezentowało swojego nowego iPhone’a X z procesorem A11 Bionic i modułem Neural Engine, dzięki któremu możemy logować się do telefonu za pomocą twarzy. W listopadzie na rynku pojawił się Huawei Mate 10 z procesorem Kirin 970, który, choć przeznaczony był głównie do poprawy jakości zdjęć, wspomagał także inne zadania jak praca baterii, przyśpieszenie ładowania aplikacji czy rozpoznawanie mowy.
Warto nieco bliżej przyjrzeć się smartfonowi Huawei Mate 10 Pro, ponieważ to właśnie on jako pierwszy reklamował się wprowadzeniem sztucznej inteligencji. Oczywiście różnicę widać przede wszystkim w wyglądzie zdjęć. Zainstalowana w telefonie sztuczna inteligencja może rozpoznać aż 13 różnych scen, by dobrać do nich odpowiednie parametry. SI potrafi rozpoznać dany obiekt, np. człowieka czy roślinę, i dokładnie wie, gdzie kończą się ich granice – nawet jeśli osoba na zdjęciu nie jest umieszczona na pierwszym planie, a jej twarz nie jest widoczna. Sztuczna inteligencja działa jednak nie tylko w obszarze zdjęć. Potrafi też rozpoznać, co jest głosem, co szumem, a co muzyką, dzięki czemu poprawia jakość rozmów, wyodrębniając głos z tła. Oszczędza też energię, ponieważ uczy się zachowań użytkownika i zamyka rzeczywiście tylko te aplikacje, które nie są przez nas używane. A sami wiemy, że z tym zamykaniem nieużywanych aplikacji w poprzednich smartfonach było różnie.
Z roku na rok z pewnością coraz więcej smartfonów zyska sztuczną inteligencję, a pole jej działania się poszerzy. Jak na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, a SI skutecznie ułatwia nam życie.